Zielone deklaracje pod lupą UOKiK
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny, postawił spółce L’Oréal Polska zarzut naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Powodem są przekazy marketingowe dotyczące właściwości środowiskowych kosmetyków marki Garnier. Zdaniem urzędu komunikacja mogła sugerować, że produkty są bardziej przyjazne środowisku, niż wynika to z ich rzeczywistych cech.
Czym jest greenwashing?
Greenwashing to praktyka przedstawiania produktu lub działalności firmy jako bardziej ekologicznych, niż są w rzeczywistości. Może przybierać różne formy – od nieprecyzyjnych haseł, przez wybiórcze eksponowanie jednego atutu, po wizualizacje sugerujące naturalność. Konsument, kierując się takim przekazem, podejmuje decyzję zakupową w oparciu o mylne przesłanki.
Zaufanie Polaków do zielonych deklaracji
Z badań wynika, że polscy konsumenci darzą deklaracje ekologiczne większym zaufaniem niż przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej. To sprawia, że rzetelność takich komunikatów ma szczególne znaczenie. Wpływ na środowisko bywa bowiem jednym z kryteriów wyboru produktu – obok ceny, składu czy działania.
Znaczenie dla rynku
Sprawa L’Oréal Polska to kolejny sygnał, że organy nadzoru coraz uważniej przyglądają się ekologicznym hasłom w reklamie. Dla firm oznacza to konieczność weryfikowania, czy stosowane określenia mają pokrycie w faktach. Dla konsumentów – przypomnienie, by czytać etykiety i składy, a nie tylko slogany.
„Jeśli przekazy sugerują więcej, niż wynika z cech produktu, mogą być greenwashingiem” – podkreśla UOKiK.
Postępowanie wyjaśni, czy komunikacja Garnier rzeczywiście wprowadzała klientów w błąd. Niezależnie od rozstrzygnięcia, temat greenwashingu pozostanie istotny dla całej branży kosmetycznej.
Źródło: Pyrzyce – Głos Miasta
Fot. Pexels / Polina ⠀

