Przepisy jasno stanowią: sprzedaż papierosów oraz e-papierosów osobom poniżej 18. roku życia jest zabroniona. Sprzedawca ma również prawo zażądać okazania dowodu osobistego, jeśli ma wątpliwości co do wieku klienta. Jak się jednak okazuje, w codziennej praktyce te regulacje często pozostają martwe.
Badanie STOP18! potwierdza problem
Z badania zrealizowanego na zlecenie programu STOP18! wynika, że zdecydowana większość nieletnich bez najmniejszych problemów nabywa wyroby nikotynowe w stacjonarnych placówkach handlowych. Co więcej, personel sklepów niemal nigdy nie prosi młodych ludzi o dokument tożsamości.
„Nastolatki bez problemu kupują e-papierosy w zwykłym sklepie. O dowód nikt nie pyta” – czytamy w materiale podsumowującym wyniki badania.
Luka między prawem a rzeczywistością
Sytuacja ta pokazuje wyraźną rozbieżność między literą prawa a tym, co dzieje się za ladą. Choć przepisy dają sprzedawcom narzędzie w postaci możliwości weryfikacji wieku, w praktyce jest ono wykorzystywane sporadycznie. Problem dotyczy zarówno tradycyjnych papierosów, jak i popularnych wśród młodzieży e-papierosów.
Warto przypomnieć, że program STOP18! od lat zajmuje się monitorowaniem dostępności wyrobów tytoniowych i nikotynowych dla osób niepełnoletnich. Jego ustalenia konsekwentnie wskazują na potrzebę wzmocnienia egzekwowania obowiązujących regulacji.
Źródło: Pyrzyce – Głos Miasta
Fot. Pexels / Robert Nagy

